Relacje z człowiekiem

Czy to jest instynkt, czy to już kochanie?

2013-02-11

Bogda Balicka / e-pets

Tagi: zwierzęta domowe, pies, kot, zachowanie psa, zachowani kota, więzi, emocje

Naukowcy udowodnili, że emocje mają już pierwotniaki, fot. Depositphotos

Najpewniej i jedno, i drugie. Emocje między nami a zwierzętami domowymi wymagają innych, nowych określeń. Zresztą nie tylko tymi domowymi. Dzikie zwierzęta – oprócz ulegania instynktom – też żywią wobec nas jakieś uczucia

Naukowcy udowodnili, że swoje nerwy, czyli emocje, mają już pierwotniaki. Reagują one nie tylko na ból, ale także doświadczają poczucia przyjemności. A co dopiero zwierzęta tzw. wyższe. Stworzenia te przez wieki były poniżane przez religie, nie rozumieliśmy ich, więc uznaliśmy w końcu za gorsze lub demoniczne. Chyba że zbliżyliśmy się do nich indywidualnie – ale to nie pomagało, by pokochać je zbiorowo. Wciąż ich przestrach bierzemy za agresję, a nasze zachowania za jedynie normalne – zatem ich występki są „nienormalne”, nieczyste, podstępne, zdradliwe itp.

Zadajmy sobie jednak kilka pytań. Mamy zły dzień i płaczemy, zasłaniamy załzawione oczy dłońmi, szlochamy. Nasz kot próbuje wbić swój nos między naszą twarz i dłonie, jest bardzo zdenerwowany, miauczy i mruczy. Czy to jest lęk przed nieznaną sytuacją, czy już przejaw empatii ze strony dwunożnego towarzysza życia? Nasz pies coś spsocił, dostał klapsa i burę, a potem nie wpuściliśmy go do sypialni. Dopiero późną nocą otwarto przed nim drzwi. Nie było jednak radości – cichutko ułożył się w nogach, tak jakby go nie było. Czy to jest zachowanie podobne do ukrywania się, czy też już oznaka zrozumienia, że się przewiniło? Inny przypadek – zwierzęta bardzo dbają o swoje młode. Kotka jest przysłowiową najlepszą matką w przyrodzie. Popatrzmy na ptaki, które tyle dla piskląt poświęcają. Nawet zimnokrwista krokodylica nosi swoje młode delikatnie w paszczy. Czy to jest tylko instynkt zachowania gatunku, czy inny rodzaj skomplikowanych uczuć macierzyńskich? Krótkich, bo i życie zwierząt jest szybsze i krótsze, a zatem szybciej muszą dorosnąć. Z kolei mniejszy jaszczur – gekon – zlizuje nam z ręki pot, bo lubi sól. Ale po chwili włazi nam na dłoń i się na niej układa. Zoolodzy twierdzą, że wyczuwa ludzi spokojnych i przełamuje strach. Czy to tylko pierwotne emocje? Szczur pokonujący niezwykle skomplikowany labirynt wie, że na końcu czeka nań nagroda. Ale biegnąc i szukając przestrzennych rozwiązań najwyraźniej dobrze się bawi, co okazuje. Zwierzęta są ciekawe świata, czują i lubią rytmy, nie tylko muzyczne. Potrafią sobie poszukać wygód, bo nie tylko koty są sybarytami – inne też się rozkoszują smakami i zapachami. Czy w tych zachowaniach jest tylko pierwotna potrzeba zaspokojenia głodu i pragnienia? Wśród pierwotnych potrzeb ludzkich jest jedna, która sytuuje nas na pograniczu kultury i natury. To tzw. funkcja fatyczna, czyli potrzeba kontaktu, także niewerbalnego. A czy zwierzęta tego nie mają? Zachwycającym zjawiskiem jest ciągłe nawiązywanie kontaktu w stadach wilków czy surykatek. Woły piżmowe mają z kolei przemyślane techniki obronne przed drapieżnikami – swoje młode otaczają pierścieniem z własnych ciał. Czy tylko instynkt podpowiedział im taką najlepszą z wszystkich strategię?

Esther Woolfson, znawczyni ptaków, pisze: „Przeświadczenie, że człowiek ma wyłączność na głębię – na pamięć, świadomość, wyobraźnię, emocje – wydaje się i arogancją, i naiwnością. Wrażenie, że zwierzęta są bezmyślne, niekomunikatywne, nieemocjonalne jest niewątpliwie błędne, wynika z faktu, że nie rozumiemy ich języka”. Zaś Winston Churchill powiedział podobno, że psy patrzą na człowieka z szacunkiem, koty z wyższością, a świnie – jak na równego sobie. My, ci rzekomo mądrzejsi, spróbujmy czasem spojrzeć na siebie ich oczami. Ileż w nas jest nielogiczności…

Autor: Bogda Balicka
Źródło: e-pets

made by KKVLAB
Nasza strona wykorzystuje pliki cookies w celach statystycznych. Korzystanie ze strony oznacza zgodę na ich zapis i wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce prywatności.